Opinie

Moje doświadczenia

Z kim tworzę Akademię ?

Moje kompetencje

Wierzę, że szczęście jest wyborem, że mamy wpływ na poziom szczęśliwości w naszym życiu. Nie zawsze jest to łatwy proces, ale warto go wybrać i stanąć po swojej stronie, bo nagrodą jesteśmy my sami. Szczęśliwsi, zdrowsi, bardziej ufający sobie i życiu, sięgający po to, co kiedyś, zdawało się niemożliwe. My uśmiechający się w stronę życia pełnego barw i możliwości.

 

Wzmacniając intuicję, uwalniając ciało od nadmiaru stresu, wyciszając myśli i emocje, stajemy się bardziej uważni i świadomi tego kim jesteśmy i co nami kieruje. Zaczynamy ufać sobie i swoim wyborom. Stajemy się mniej zależni od innych, pojawia się miejsce na autentyzm i zdrowe relacje. Okrywamy moc łagodności.

 

Podążamy za tym co nas napędza, daje energię, poczucie wolności. Odzyskujemy entuzjazm, spontaniczność  i motywację. Odkrywając na nowo radość z tworzenia, odzyskujemy energię do działania w Świecie, który sami zaczynamy kreować w zgodzie ze sobą. Do głosu dochodzą talenty i pasje, które z odwagę potrafimy ujawniać. 

 

Napędza mnie wizja Świata, w którym każdy człowiek zajmuje należne mu miejsce w życiu,  w poszanowaniu siebie, innych i środowiska. W poczuciu spełnienia, radości i spokoju oraz widzeniu siebie jako dobra, którym jest on sam i wszystko wokół niego.

 

Mam nadzieję, że Akademia Dobrego Życia będzie wspierać wizję właśnie takiego  Świata, w którym Ty odkrywasz uzdrawiającą moc łagodności i z energią tworzysz Swoje Dobre Życie, aby dzielić się nim z innymi.

 

Zapraszam, przyłącz się!!!

Joanna Frankiewicz 

 

Co mnie motywuje?

Głęboko wierzę że szczęścia można się nauczyć.

Bo  szczęście jest wyborem!!!

Odkładanie na później, to powrót do miejsca, które już dobrze znamy.

To nas oddala od tego, czego najbardziej pragniemy.

Ale wystarczy jeden krok, jedna decyzja, żeby 

 wybrać siebie i życie w zgodzie ze sobą.

I choć czasem, może być to trudne, 

 na prawdę warto wejść na

Drogą Swojego Dobrego Życia, aby

 odkrywać siebie na nowo i

kreować życie bliższe swojemu sercu!!!

Ta Droga to odkrywanie mocy łagodności,  dzięki której

możemy wspierać Świat spokojem i radością.

Dzięki niej odzyskałam akceptację i zaufanie do siebie oraz odwagę, aby dokonać zmiany, w stronę życia jakiego pragnęłam. Życia w mocy łagodności, w którym jest więcej radości, spokoju, bliskości, pasji i autentyzmu. Życia, za którym mogę stanąć i pokazać je jako kierunek moim dzieciom.

 

To dla mnie ważne zwłaszcza teraz, gdy świat pokazuje swoje zagrażające oblicze. Jestem sobie wdzięczna za to, że odważyłam się spojrzeć prawdzie w oczy, przyznając się do tego, że nie daję rady i potrzebuję wsparcia.

 

Dzięki temu odkrywam nową siebie, bliższą mi samej oraz pasje, malowanie i tworzenie ogrodu w zgodzie z naturą.

 

Rozpoznałam też swoją najgłębszą potrzebę, którą jest dzielenie się z innymi tym, co mi pomogło. Wspieranie ich w zdrowieniu, w odkrywaniu siebie, w odzyskiwaniu energii i mocy, aby w ich życiu było więcej spokoju i radości, autentyzmu, pasji i wolności.

 

 I tak w moim życiu pojawiła się Akademia Dobrego Życia, która przez lata zmieniała się wraz ze mną. Teraz tworzę ją już z inną świadomością, a moim kierunkiem jest moc łagodności, aby spokój i radość wzrastały w Świecie.

O mnie

Akademia Dobrego Życia pojawiła się, kiedy wkroczyłam na ścieżkę Swojego Dobrego Życia. Jest odpowiedzią na poszukiwanie siebie i swojej prawdy, na problemy ze zdrowiem, z wychowaniem i edukacją dzieci i problemy z dostosowaniem się do współczesnego świata. Powstała, gdy zaczęłam odkrywać i akceptować swoje głębokie potrzeby samorealizacji i pomagania innym.

 

Zawsze chciałam uczyć i leczyć, jednak inaczej niż w tradycyjnym podejściu. Ale porzuciłam ten zamysł i ostatecznie wybrałam drogę budowania rodzinnego biznesu. Na niej wzrastałam i upadałam. I chociaż nauczyła mnie wiele, to z czasem nadmiar obowiązków i wyzwań przekształcił się w mur ograniczeń.

 

Doświadczałam chronicznego bólu fizycznego i emocjonalnego związanego z utratą zdrowia, a lista moich dolegliwości była długa. Przychodziły momenty, że zaczynałam bać się kalectwa. Kołowrotek myśli nie dawał mi spokoju, a bezsenność tylko to wzmacniała.

Utraciłam dawny entuzjazm i radość. Byłam drażliwa, nadmiernie emocjonalna, pełna ocen, poczucia przymusu i wewnętrznych konfliktów, które rzutowały na moje relacje. Trudno mi było ze sobą. Nie byłam najlepszym przykładem dla swoich dzieci, dla których pragnęłam dobrego, szczęśliwego życia.

Ale musiałam doświadczyć kryzysu, prawdziwego wstrząsu, aby wyjść ze swojej strefy komfortu i w końcu odważyć się na krok w stronę poznania prawdy o sobie. I tak zaczęłam zdrowieć i stawać  do mojego Dobrego Życia.

Ta droga ku sobie, ku mojemu wnętrzu, ku zdrowszym relacjom stała się fascynującą przygodą. Czasem trudną, a czasem zaskakująco ekscytującą, która trwa do dzisiaj. Dzięki pracy z ciałem, rozwojowi osobistemu, rozwijaniu kreatywności oraz terapiom wspierającym proces zdrowienia, zaczęłam powoli odzyskiwać wewnętrzny spokój i radość i poznawać transformującą moc łagodności, stan który wyznacza mi kierunek rozwoju.